Jesteśmy zwyczajnymi heteroseksualistami. Uważamy, że orientacja seksualna jest sprawą prywatną i nie ma powodu by była manifestowana lub stanowiła pretekst do zrzeszania się. Co bynajmniej nie oznacza, iż odmawiamy komukolwiek prawa do zakładania stowarzyszeń. Wolno gospodyniom domowym, działkowcom, miłośnikom miodu gryczanego oraz zielonych sandałów, wolno zatem i homoseksualistom i heteroseksualistom.
Obserwując jednak aktywność i wzrost liczby stowarzyszeń skupiających homoseksualistów uważamy, że realna zaczyna być groźba dyskryminacji heteroseksualistów. Warto więc zawczasu zadbać o nasze równouprawnienie.
HETEROSEKSUALNI WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ...
Powyższy tekst - po pięciu minutach od publikacji - został usunięty z forum "Społeczeństwo" portalu gazeta.pl. Chcemy więc w tym miejscu podziękować moderatorowi, gdyż jego reakcja jest dla nas i najlepszą recenzją, i potwierdzeniem trafności naszych spostrzeżeń. Na forum, gdzie tyle jest tolerancji dla homoseksualistów, zabrakło miejsca dla heteroseksualistów. A przecież nie jest to tylko forum gejów i lesbijek...
Przekazujemy Wam list, który otrzymaliśmy niedawno:
W "Polityce" nr 33, na trzech stronach tekstu, przedstawiono sołtysa wsi Leśniewo - pana Marcina. Pan Marcin jest dobrym sołtysem, dba o swoją wioskę i jej mieszkańców. Dlaczego jednak to akurat on został zaprezentowany Czytelnikom? Bo jest - o czym "Polityka" informuje już w tytule - homoseksualistą.
Sołtysów mamy w Polsce ponad 40.000, zakładając, iż tylko co dziesiąty jest równie dobry jak pan Marcin, należałoby spodziewać się, że w następnych czterech tysiącach numerów "Polityka", przedstawi sylwetki kolejnych czterech tysięcy sołtysów. Bo gwoli równouprawnienia, tak jak nie wolno nikogo dyskryminować ze względu na upodobania seksualne, tak też nie należy nikogo wyróżniać. A bezpłatna reklama byłaby niestosownym uprzywilejowaniem i faworyzowaniem pana Marcina, gdyby sylwetki heteroseksualnych sołtysów również nie trafiły na łamy "Polityki".
Odpowiadając na liczne pytania Internautów, Stowarzyszenie Obrony Heteroseksualistów informuje, że jakkolwiek trudno niekiedy zaprzeczyć trafności Waszych spostrzeżeń i analogii zawartych w listach, to jednak nie wszystkie postulaty i inicjatywy naszych respondentów jesteśmy skłonni poprzeć.
I tak: popieramy starania o rejestrację grupowych związków partnerskich heteroseksualnych - trójkątów, czworokątów oraz większych. Popieramy też walkę o prawo do adopcji dzieci przez grupowe związki heteroseksualne, za szczególnie kuszącą uznając zgłoszoną przez jednego z naszych sympatyków wizję adopcji ponętnej osiemnastolatki przez kompanię wojska...
Nie popieramy natomiast starań o rejestrację związków partnerskich osób spokrewnionych (w szczególności dziadka z wnuczką) oraz związków niekonwencjonalnych (z kozą, telewizorem, odkurzaczem). Związków tych nie wahamy się odważnie nazwać dewiacjami, pomimo, iż narażamy się tym na oskarżenia o zacofanie i niepoprawność polityczną.
Nie podejmujemy się też odpowiedzieć naszemu respondentowi na pytanie w czym jego związek z odkurzaczem jest gorszy od innych. Rozumiemy jednak, że czuje się dyskryminowany, gdyż organizatorzy Parady Równości nie zgodzili się aby wziął w niej udział ze swoją rurą, chociaż chciał w ten sposób tylko propagować różnorodność.
Uprzejmie informujemy, że w Stowarzyszeniu Obrony Heteroseksualistów powstała Sekcja Równouprawnienia Mężczyzn. Jej pierwszym zadaniem będzie walka o zrównanie wieku emerytalnego, a następnym prawo do niezdejmowania czapek zimą, w nieogrzewanych kościołach. KONTAKT